Winne mity

Wokół wina narosło wiele przesądów mitów i niedopowiedzeń. Spróbujmy przeanalizować niektóre z nich

Foto: otwarcie na godzinę przed

"Otwarcie na godzinę przed..."

„Otworzyć na godzinę przed podaniem” - to częsta rekomendacja, jaką znajdziemy na kontretykietach wina. Jest o tyle błędna, że zwyczajne otwarcie butelki wina i pozostawienie jej samej sobie niewiele tu da. Kontakt wina z powietrzem będzie dotyczył naprawdę niewielkiej powierzchni - tyle co w szyjce butelki. Jeśli już mamy stosować się do tego zalecenia, to rzeczywiście - otwórzmy wino na godzinę (lub dwie) przed podaniem. Z tym, że przelejmy je do dekantera (karafki) i pozwólmy, by w pełni odetchnęło.

 

Foto: pokojowa temperatura

"Pokojowa temperatura"

Innym nieporozumieniem jest kwestia zalecanej temperatury serwowania wina. Sugeruje się konsumentom, żeby wino „podawać w temperaturze pokojowej”. I tu jest pułapka. Zasadniczo zakłada się, że maksymalna temperatura serwowania czerwonych win dobrze zbudowanych, o potężnej strukturze, właściwie nie powinna przekraczać 18-19 °C. A ile wynosi temperatura pokojowa podczas ciepłego, letniego dnia? Na pewno więcej. Warto więc baczniej przyglądnąć się temperaturze pokojowej” i zapamiętać, że schładzamy nie tylko wina białe…

 

Foto: nieszczęsna łyżeczka w szampanie

Nieszczęsna łyżeczka w szampanie

Nie wiadomo kto to wymyślił, ale stworzył mit wielkiego kalibru. Mówi on, że mała łyżeczka włożona uchwytem do szyjki otwartej butelki wina musującego gwarantuje jakoby zabezpieczenie przed ulatnianiem się bąbelków... Wszystkim, którzy dają temu wiarę radzimy wziąć zimny prysznic. Może wtedy szalone przekonania wywietrzeją z głowy, dokładnie tak, jak bąbelki z tej "cudownie" zamkniętej butelki.

 

Foto: cukier i inne smakowe dodatki

Cukier i inne smakowe dodatki są dodawane do wina

Nie ma takiej potrzeby. Winogrona są w stanie zgromadzić tyle cukru ile trzeba, by wino odpowiednio przefermentować do jego wytrawnej wersji, albo zrobić z niego wino słodkie. Poza tym, niosą w somie takie bogactwo aromatów i smaków, że nie ma potrzeby używania żadnych dodatków.

 

Foto: wina białe nie dojrzewają tak długo jak czerwone

Wina białe nie mogą dojrzewać tak długo jak wina czerwone

Mogą i to całkiem udanie. Warunek jest taki, by były solidnej budowy i pełne "winnej" materii, która pomoże im ten czas znieść. Na przykład białe wina słodkie są w stanie naprawdę wspaniale znosić upływ czasu. Za przykłady niech posłużą wersje tych win z takich regionów jak Sauternes czy Tokaj.

 

Foto: białe wino do białego, czerwone do czerwonego

Białe wino do białego czerwone do czerwonych

Dość powszechne przekonanie, że dzięki tej prostej formule (białe wina do ryb i białych mięs, czerwone do czerwonych) uda się nam uzyskać dobre połączenie między winami a potrawami. Jednak tak naprawdę to nie o "kolor" tu chodzi a sposób w jaki danie zostało podane i z jakimi dodatkami, sosami zaserwowane. Ryba? Ale jak zrobiona, z czym podana? Lekkie białe wino podamy do ryby przygotowanej na parze, bardziej dojrzałe, intensywniejsze (beczkowe) do ryby wędzonej, do ryby z rusztu zagra nieźle wino różowe a jeśli usmażymy ją i podamy w sosie powiedzmy śmietanowo-grzybowym to lekkie, czerwone wino powinno się sprawdzić....

 

Foto: korek vs zakrętka

Korek vs zakrętka

Zakrętką i plastikowymi korkami zamykane są tylko słabe wina - takie przekonanie żywi wielu konsumentów. Jest to przekonanie błędne. Współcześnie wielu producentów decyduje się zamykać nawet swoje najlepsze wina zakrętką. Jeśli tylko są one na tyle dojrzałe i gotowe by wypić je w przeciągu kilku lat od momentu kiedy trafią na rynek - czemu nie? Robi tak wielu producentów z Australii czy, np. Austrii. Nie ma powodu, by "bać" się tego rodzaju zamknięć. Świat wina naprawdę bardzo szybko mknie do przodu.

 

Foto: kieliszek jest nieważny

Kieliszek jest nieważny

Ważny i to bardzo. O tym, że naprawdę warto zainwestować w dobry kieliszek przeczytasz[TUTAJ]. Kiepskie szkło nie sprzyja winu, nie sprzyja degustacji...

 

Foto: na pomoc! siarczyny

Na pomoc! Siarczyny

Wielu konsumentów niepokoi informacja umieszczana na kontretykiecie butelki, oznajmująca, że wino "zawiera siarczyny". Nie ma jednak powodów do niepokoju. Niewielkie ilości dwutlenku siarki stabilizują wino i zabezpieczają je przed szybkim zepsuciem. Nie są to dawki, które wpływają na smak wina czy na nasze zdrowie.

 

Foto: wino im starsze tym lepsze

Wino im starsze tym lepsze

Niekoniecznie. Wiele win stojących na sklepowych półkach jest właśnie gotowych do spożycia i są w swojej najlepszej fazie rozwoju, która jeszcze potrwa 2-4 lata. Ich świeżość, charakter, struktura są w momencie najbardziej dogodnym do konsumpcji. Niewielki procent całościowej produkcji wina nadaje się do długiego leżakowania

 

Foto: winiarscy krytycy wiedzą lepiej

Winiarscy krytycy wiedzą najlepiej jakie wino jest dla Ciebie najlepsze

Nieprawda. Oczywiście warto słuchać podpowiedzi, rekomendacji, obserwować rynek, etc. Ale jak zawsze warto zaufać przede wszystkim własnemu pragnieniu. Ono podpowie Wam bezbłędnie, które wino Wam sie podoba.

Foto: wino dla znawców i snobów

Wino to trunek dla znawców i snobów

Nie. Wino jest dla wszystkich. Możesz poznawać odmiany winorośli, nazwy producentów, apelacje, itd. Im więcej będziesz wiedzieć - tym więcej frajdy będziesz mieć z tej wiedzy. Ale... nie musisz się aż tak angażować. Możesz po prostu zdać się na rekomendacje fachowców, zaufać sprzedawcy, branżowej prasy, czy po prostu bardziej doświadczonych kolegów i pić wino w dobrym towarzystwie, do dobrych posiłków i w pięknych okolicznościach przyrody. Naprawdę, nie musisz być znawcą, by czerpać przyjemność z życia...

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zgadzam się